szukaj nieruchomości

Typ nieruchomości

Lokalizacja

Liczba sypialni

Cena od

Cena do

Nr referencyjny

Kontakt Oferta
Strona główna

you can live
where the others
only dream about…

+34 699 15 88 77 +34 673 73 42 11
09/09/2019

Marbella - co warto tutaj obejrzeć wpadając na weekend, tydzień lub… na życie [część 1]

Marbella
Marbella to jedno z tych miejsc na świecie, które z jakiegoś powodu budzą wśród nas spore emocje. Ma swoich wiernych fanów oraz tych, którzy uważają, że jest mocno przereklamowana i „zadziera nosa”.

Ja z perspektywy 12 lat przeżytych w tym mieście zaliczam się zdecydowanie do pierwszej grupy. Opowiem Wam, co w Marbelli lubię i co warto tutaj obejrzeć wpadając na weekend, tydzień lub… na życie. Nie sposób opisać Marbelli w jednym wpisie. Byłby za długi - jest zbyt wiele do opowiedzenia. Dlatego też postanowiłam podzielić go na dwie części. Z tej dowiecie się między innymi o Puerto Banus, nocnym życiu w Marbelli i plaży, którą uwielbiam.  

Marbella - słońce, morze, mikroklimat

Costa del Sol znana jest ze swojego wspaniałego klimatu: ciepłe i słoneczne „zimy” doceniane są przede wszystkim przez mieszkańców północnej Europy, którzy często zjeżdżają tutaj w październiku i zostają do kwietnia, po czym na resztę roku wracają do swoich krajów, bo latem robi się tu dla nich za gorąco. Portale reklamujące Wybrzeże Słońca, bo tak brzmi tłumaczenie nazwy Costa del Sol, chwalą się 320 dniami słonecznymi w roku. Nigdy ich nie policzyłam, ale jeśli kiedyś się za to zabiorę, policzę na pewno te deszczowe i pochmurne – będę miała wtedy zdecydowanie mniej liczenia.

Marbella, z racji swojego położenia u podnóża góry La Concha, która otacza miasto skalistymi ramionami i chroni je przed gwałtownymi zmianami pogody, cieszy się poza tym specyficznym mikroklimatem, działającym leczniczo na wiele różnych schorzeń. 


Ciekawostka

Wiecie, co oznacza nazwa „Marbella”? To słowo pochodzi z czasów przedromańskich i powstało z połączenia słów MA + AR = MAR, co oznacza „dużo wody” oraz słowa BILA / BILLA o znaczeniu „góra”. Jak popatrzycie na zdjęcia Marbelli zrobione z lotu ptaka lub od strony morza, to zobaczycie właśnie to: górę i dużo wody.


Marbella - plaża

Marbella to styl życia (aż chciałoby się napisać „stan ducha”)

Jest w tym mieście coś takiego, co powoduje, że ludzie są bardziej pogodni, otwarci, częściej się do siebie uśmiechają i bez problemu odzywają się na ulicy do zupełnie nieznajomego człowieka, nigdy nie mając pewności w jakim języku padnie odpowiedź. A to dlatego, że na tym stosunkowo niedługim odcinku hiszpańskiego wybrzeża, jakim jest Costa del Sol, żyje sobie w pełnej symbiozie ok. 150 narodowości. I nikomu to nie przeszkadza, wręcz odwrotnie: czerpiemy z tej różnorodności, poszerzamy horyzonty i otwieramy się na innych. Przestajemy się tej inności bać, bo przecież wiadomo, że boimy się tego, czego nie znamy. W naszym dzisiejszym podzielonym i mało tolerancyjnym świecie takie miejsca jak Costa del Sol przywracają wiarę w to, że jeszcze może być normalnie.

Jest w Marbelli jakiś luz. Mimo swojej celebryckiej historii i pociągu do znanych nazwisk i luksusu to miasto nie onieśmiela, nie każe nam nakładać masek i udawać, że jesteśmy kimś innym, lepszym, mądrzejszym, bogatszym etc. Często słyszę taką opinię od ludzi, którzy mieszkają w innych miejscach określanych jako „Jet-set Spots”. Tu w Marbelli nadal czują luksus, który lubią, a jednocześnie czują się wolni i mogą być sobą.

Marbella - panorama Puerto Banus

Puerto Banús - wyjątkowy port jachtowy Marbelli

A skoro o luksusie mowa, zajrzyjmy do Puerto Banús. Ten port jachtowy jest dzisiaj synonimem luksusu, ale wielu prestiżowych gości Puerto Banús nie wie, że pierwotnie była to mała wioska rybacka. Tak było, dopóki w 1963 roku José Banús, odnoszący sukcesy deweloper z Madrytu, nie rozpoczął tam realizacji swojej wizji, obejmującej między innymi budowę dzielnicy, którą nazwał Nueva Andalucía. Ta dzielnica miała być miejscem do mieszkania dla zwykłych ludzi, a nie tylko szlacheckich zamożnych rodzin i celebrytów, którzy w tamtym czasie już tłumnie odwiedzali Marbellę.

Jednak wizja José Banús sięgała znacznie dalej. Postanowił stworzyć luksusowy port jachtowy, który miałby umocnić pozycję Marbelli jako międzynarodowego kurortu. W 1970 roku José Banús i architekt Noldi Schreck, który, nawiasem mówiąc, brał udział w projektowaniu i budowie Beverly Hills, stworzyli projekt jednego z najbardziej ekskluzywnych portów w Europie, zrealizowany w skali nigdy wcześniej niewidzianej – Puerto Banús zbudowane w roku 1970 nadal pozostaje jednym z największych portów jachtowych w basenie Morza Śródziemnego.

Puerto Banus

Puerto Banus - luksusowe centrum Hiszpanii

Od samego początku Puerto Banús spotkało się ze spektakularnym przyjęciem: w uroczystym otwarciu wzięło udział 1700 gości, których obsługiwało 300 kelnerów. Wśród gości znaleźli się: reżyser Roman Polański, właściciel Playboy-a Hugh Heffner, doktor Christian Barnard, pionier w operacjach transplantacji serca oraz książę Rainier i księżniczka Grace z Monako. Gwiazdą wieczoru był natomiast wówczas 27-letni Julio Iglesias, którego za występ wynagrodzono niebagatelną sumą 125 000 peset.


Ciekawostka

Dziś w Puerto Banús koncentruje się największa ilość jachtów, samochodów sportowych i butików ekskluzywnych firm w Hiszpanii. Jest to drugie miejsce w Hiszpanii pod względem sprzedaży produktów luksusowych, oprócz tego to tu znajdziecie najbardziej prestiżowe restauracje, bary i kluby nocne.


Życie nocne w Marbelli

Tak zwane „życie nocne” to kolejna atrakcja Marbelli, która latem jak magnes przyciąga imprezowiczów z całego świata. W ciągu dnia oblegają bary i przepiękne baseny klubów plażowych, których na Costa del Sol jest mnóstwo. Do tych najbardziej znanych należą Nikki Beach, Ocean Club, La Sala Beach czy Puro Beach. Wieczorami natomiast czekają na nich liczne kluby nocne, w których imprezy trwają do białego rana (a tutaj latem rozwidnia się około 8 ☺ ). Prosto z klubu można więc skoczyć na prysznic i śniadanie do hotelu, a potem wylądować na wygodnym łóżku w kolejnym beach club, albo… nie wychodzić z klubu i zostać na „after party”, które często kończą się w okolicach obiadu. To oczywiście wersja dla wyjątkowych twardzieli, zwykli ludzie czasem jednak muszą się przespać – choćby na leżaku na plaży.

Marbella - nocą

 

Plaże w Marbelli

Hiszpańskie plaże – o nich można by pisać w nieskończoność, bo hiszpańskie wybrzeże jest bardzo długie i ogromnie zróżnicowane. Jest tu wszystko: od białego piasku plaż atlantyckich do złudzenia przypominającego karaibski, po kamieniste, wulkaniczne plaże Teneryfy porywające swoim pięknem. Plaże Costa del Sol są w większość piaszczyste, jasne, chociaż nie tak białe jak plaże nad Bałtykiem. W Marbelli jest kilka znanych plaż wartych odwiedzenia: Playa de Bajadilla, Playa de Venus, Playa de Levante, Playa de Mistral, Playa de Cable, Playa de Elviria – żeby wymienić tylko niektóre. Na każdej z nich możecie uprawiać wszelakie sporty wodne albo po prostu poleżeć i poczytać dobrą książkę.

Marbella - piękna plaża

 

Puerto Cabopino i 180 kilometrowa promenada nadmorska

Dla mnie najładniejszą plażą w Marbelli jest plaża w Puerto de Cabopino – sam port też jest zresztą wart uwagi: malutki, kompaktowy, bardzo malowniczy. Z plaży można wyruszyć na spacer po wydmach (Dunas de Artola). Maszeruje się po drewnianych kładkach, które tworzą część bardzo ciekawego projektu realizowanego w prowincji Malaga, nazywanego „La Senda Litoral”. Chodzi o nadmorski pasaż / promenadę, która po zakończeniu projektu ma umożliwić przespacerowanie się z Manilva do Nerja. Te miejscowości dzieli raptem… 180 km – i taka właśnie ma być docelowo długość La Senda Litoral. Na dzisiaj projekt zrealizowany jest w ok. 80%.

Marbella - Puerto Cabopino

Zapraszamy do lektury części 2, z której dowiecie się rybnych restauracjach na plaży nazywanych "chiringuitos", o tym dlaczego Costa del Sol to dla niektórych Costa del Golf, przejdźcie się ze mną na Stare Miasto w Marbelli i dajcie się porwać duchowi flamenco.